Śluby panieńskie - Aniela

epoka: Romantyzm

Podstawowe informacje o bohaterce

Aniela to jedna z bohaterek Ślubów panieńskich, czyli magnetyzmu serca Aleksandra Fredry. Jest ona córką Pani Dobrójskiej, kuzynką Klary. Na końcu sztuki zaręcza się z Gustawem, któremu wcześniej nie sprzyja. Jej imię jest znaczące – w nawiązaniu do romantycznej koncepcji miłości wiąże się ze słowem „anielski”.

 

Charakterystyka

Na temat cech zewnętrznych bohaterki dowiadujemy się z tekstu sztuki niewiele. Jest to młoda panna. Biorąc pod uwagę, w jakim wieku wówczas kobiety wychodziły za mąż, należy przypuszczać, że ma najprawdopodobniej kilkanaście lat. W związku z jej imieniem, należy także uznać, iż jest urodziwa.

 

Bohaterka wychowywała się po części w domu wujostwa, matki i ojca Klary. Tam miała możliwość obserwować ich nieszczęśliwe małżeństwo. Wraz ze swoją kuzynką rozczytywała się też wówczas w lekturach dotyczących nieszczęśliwej miłości (na przykład Męża Kloryndy życie wiarołomne – najprawdopodobniej tytuł fikcyjny, wymyślony przez Fredrę). Od co najmniej dwóch lat mieszka u matki.

 

Aniela wraz z Klarą ślubują sobie, że będą nienawidziły wszystkich mężczyzn i nigdy nie wyjdą za mąż. Śluby te jednak okazują się młodzieńczym wybrykiem. Wynikają z wcześniej przeczytanych przez nie książek i braku wiary w szczęśliwą miłość. Dobitnie okazuje się to w finale komedii, a jest widoczne już w chwili samego zawierania ślubów. Podczas deklarowania nienawiści do mężczyzn, dziewczęta dodają:

 

[Aniela] oprócz mego stryja. / [Klara] I mego ojca. / [Aniela] I stryjecznych braci. / [Klara] I pana Jana… / [Aniela] I pana Karola… / [Klara] I Józia… / [Aniela] Kazia, Stasia…

Ponadto – zagorzałą zwolenniczką nienawiści do mężczyzn jest bardziej Klara, Aniela częściej jej przytakuje niż sama deklaruje negatywne uczucia. W wyniku panieńskich ślubów, Gustaw wprowadza intrygę, która ma na celu doprowadzenie do jego małżeństwa z Anielą. Wplątuje w nią nie tylko swoją wybrankę, ale i wszystkich pozostałych bohaterów utworu (mimo wielu zabawnych perypetii wszystko kończy się szczęśliwie i pouczająco).

 

Z pozoru niechętna mężczyznom Aniela, okazuje się w rzeczywistości pełną ciepła i czułą dziewczyną. Kilkakrotnie wzrusza się i jest bliska płaczu. Zwraca uwagę kuzynce, że postępuje ona z Albinem, od dawna starającym się o jej względy, w sposób zbyt okrutny. Mimo swojej deklarowanej nienawiści do mężczyzn, żałuje losu odtrącanego kochanka. Nie chce nieszczęścia kuzynki, którym byłby dla niej ślub z Radostem. Żywo reaguje także, kiedy Albin porywczo postanawia pojedynkować się ze swoim rzekomym rywalem o rękę ukochanej.

 

Bohaterka jest też sama spragniona szczęśliwej miłości. Zgadza się pomóc Gustawowi, kiedy ten zwierza się jej z (wymyślonego zresztą) problemu (wydanego przez stryja zakazu ożenienia się z inną, z wzajemnością kochaną Anielą) i deklaruje wobec niego serdeczną, szczerą przyjaźń. Rozmawiając z Klarą, w sposób żywy opowiada o wspaniałym uczuciu wymyślonych kochanków. Aniela, jeszcze zanim rozwiązuje się cała intryga wprowadzona przez Gustawa, zdaje sobie sprawę ze swojego uczucia do niego. Mając przed oczyma wyjazd i szczęśliwe małżeństwo młodzieńca z inną kobietą, wzdycha:

– Gustaw odjedzie – a dalej? / Ja płakać będę, on się nie użali – / Zapomni.